- Bardziej dostałem od mojego przyjaciela, mieszka on niedaleko. Czy tu zawsze jest tak cicho ? - spytałem
- Nie tylko dzisiaj taki jakiś dziwny dzień...- Zauważyłem że papuga dziwnie się na mnie patrzy, zahuczała głośno
- Ohoho a Tobie co znowu ? - Dziewczyna zaczęła go głaskać a ptak wydawał przy tym dziwne odgłosy.
- To co mały wypad do miasta ? Teraz ? - zaproponowałem
- A po co? - spytała zdziwiona
- Chodź postawie Ci shake albo co tam wolisz - wstałem i podałem dziewczynie rękę, ona z wahaniem przyjęła
- No dobra ale mam nadzieję że masz auto bo taki kawałek na nogach to daleko - zaczęła marudzić. Zapaliłem papierosa
- Mam coś o wiele lepszego, chcesz ?- spytałem już ucieszony na myśl że wypróbuje mojego czerwonego ścigacza w tym terenie.
- No jasne, a co palisz ? - uniosłem czerwoną paczkę Malborasów. Idąc na parking powiedziałem psiakowi że ma tu zostać a ja za niedługo przyjdę. Posłusznie pobiegł się zająć sobą a ja pokazałem z dumą mój ścigacz.
Prada?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz