Droga Angeliko.
Przepraszam, że ci to przekazuję w taki sposób. Wraz z moim bratem musimy odejść z Akademii. Nie wiemy, czy kiedyś wrócimy. Muszę już kończyć (bo nie dolecimy przed zmierzchem).
Żegnam, Katie.
,,Szkoda'' - pomyślałam - ,,wydawała się spoko dziewczyną. Może wróci...'' Odeszłam. Zabrałam list ze sobą. Wytłumaczyłam reszcie akademii o zaistniałej sprawie. Pokój Katie i Jace'a jest znowu pusty...
Po nową obrożę pojechałam sama. Wróciłam dwie godziny później.
- Chodź Cherry! - zawołałam moją wilczą przyjaciółkę. Ona spokojnie podeszła i cicho szczeknęła.
- Chodź Cherry! - zawołałam moją wilczą przyjaciółkę. Ona spokojnie podeszła i cicho szczeknęła.
- Patrz co mam dla ciebie! Nowa obroża. Podoba się? - wilk krótko odpowiedział. Założyłam. Leżała jak ulał.
- Grzeczna Cherry. Chodź teraz coś zjeść! Słyszysz jak burczy mi w brzuchu? - zaśmiałam się i obie poszłyśmy. Dalej jednak rozmyślałam, co się wydarzyło u Katie.
- Grzeczna Cherry. Chodź teraz coś zjeść! Słyszysz jak burczy mi w brzuchu? - zaśmiałam się i obie poszłyśmy. Dalej jednak rozmyślałam, co się wydarzyło u Katie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz