poniedziałek, 23 czerwca 2014

Od Prady do Naomi

     Przez chwile byłam taka zszokowana, że nie mogłam się ruszyć. Wielki głaz...
- Jasna cholera! - zawołałam, gdy się ocknęłam.
Rozejrzałam się i zobaczyłam, że wszyscy są cali, a Avici wesoło skakał na gałęzi.
- Durny ptak. - mruknęłam.
- Co się stało? - zapytała Naomi.
- Nie mam pojęcia, ale tak jakby wszystko ucichło.
- Jednak nadal jestem za tym by się stąd zwijać. - powiedziała lekko drżącym głosem.
***
   Gdy dotarłyśmy do pokoju było koło pierwszej rano. Naomi poszła spać, a ja wróciłam do siebie. W między czasie zastosowałam się do zaleceń Naomi co do snu, ale raczej nie pomogło.
Zasnęłam o 2:30.
***
   Pobudka nie była miła, zwłaszcza, że mój sen trwał pięć godzin. Wzięłam poranną toaletę i poszłam do kuchni. Zjadłam kanapkę z serem i pomidorem, spakowałam potrzebne książki na poniedziałkowy plan i wyszłam z domu zamykając w nim Avici, ale pewnie i tak w jakiś sposób wyjdzie.
   Wchodząc do szkoły natknęłam się na Angelikę i Naomi, więc razem poszłyśmy na lekcje.
Trwały one dla mnie stanowczo za długo. Na wf'ie graliśmy w piłkę nożną, Naomi niestety była w przeciwnej drużynie i strzeliła nam dwa gole... Bo ja tylko jednego, choć mogła bym pochwalić się jeszcze jedną asystą.
Ostatecznie był remis.
   Po wf'ie poszłyśmy do przebieralni i wzięłyśmy szybki prysznic.
Angelika poszła do pokoju, a ja znów chciałam wybrać się do biblioteki, ale zatrzymała mnie Naomi.
- Hmm? Co chcesz? - zapytałam

Naomi?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy