sobota, 28 czerwca 2014

Od Colina do Prady

- Czytam - mamroczę pokazując Pradzie w połowie przeczytaną książkę w zabawnej skórzanej okładce w czarnym kolorze. - A to chyba jednak widać.
- Widać - śmieje się i siada obok mnie.
   Kumu raczej się to nie spodobało, ponieważ sycząc i prychając zeskoczył mi z kolan i zniknął mi z oczu.
- Przyjazny koteczek - mówi Prada
- Po prostu cie nie lubi - wzruszam ramionami i zaczynam ignorować dziewczynę.
- Co czytasz? - pyta jednak
   Podnoszę wzrok i z grymasem na nią patrze. Doskonale wiem, że ona zdaje sobie sprawę z tego, że nie mam ochoty na jej (ani niczyje inne) towarzystwo, ale jednak nadal siedzi obok mnie i szczerzy się jak głupi do sera.
- Książkę - staram się żeby moja odpowiedź przybrała jak najbardziej prawdziwy ton. Niech weźmie mnie za idiotę. A trudno.
- Zawsze odpowiadasz w ten sposób?
- Zależy co masz na myśli - nie powstrzymuje sarkastycznego uśmiechu
Prada?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy