niedziela, 22 czerwca 2014

Od Naomi - Nowa...

   Spakowałam cztery duże walizki oraz jedną torbę. Następnie zjadłam solidne śniadanie i wyruszyliśmy. Plusem było auto; niezwykle bezpieczne oraz szybkie. Czekała nas długa, monotonna droga.
   ***
   Tato zaparkował, budynek był nowoczesny oraz sprawiał wrażenie dużego. Powoli wysiadłam, ucałowałam i przytuliłam go ostatni raz. Do moich oczu napłynęły łzy. Zaczęłam kruczono trzymać swoje bagaże, z torby wyskoczył kot.
- Nisha! Miałaś zostać w domu! - Jęknęłam.
   A ona tylko "czarująco" miauknęła. Ojciec odjechał.
   Ruszyłam w stronę drzwi. Niepewnie złapałam klamkę i weszłam. Podeszła do mnie jakaś dziewczyna.

Prada?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy