- A ty nie? - zapytała.
- Nie, to tylko taka maska. Przejmuję się wszystkim dookoła, ale tak na prawdę chyba bez powodu. Głupia ja...
Chodziłyśmy po parku, po mieście rozmawiając o wszystkim i o niczym. Gdy tylko natrafiłyśmy na jakieś fajne widoki Naomi wyjmowała z torby aparat i robiła zdjęcia.
- Czy ty zawsze masz przy sobie aparat?
- Heh. Tak - zaśmiała się.
***
Do akademii wróciłyśmy szybko. Pochodziłyśmy po lasach, po łąkach, ale szybko wróciłyśmy do budynku.
- Co będziesz robić? - zapytałam.
- Nie wiem. - zaśmiała się.
- To pograjmy w Monopoly! - krzyknęłam.
- A masz? - zdziwiła się.
- No jasne, kiedyś grałam w nie z bratem.
- To idziemy - i ruszyłyśmy do mojego pokoju.
Naomi?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz